wtorek, 10 marca 2015

Mikowe TOP10 Movie Final

5. A Tale of Two Sisters
reż.: Jee-Woon Kim


Uważany przez wiele osób jak i wiele list za najlepszy film grozy. Zgadzam się z tym, mimo że od pierwszych wypowiedzianych słów można się lekko domyślać o co chodzi, później jeśli ktoś będzie oglądał bardzo szczegółowo film będzie wiedział o co chodzi w połowie filmu, chociaż niektórzy mogą twierdzić inaczej że jest to bardzo zawiły film, gdyż czasami jest zaprzeczenie tego co może nam się wydawać. Czyli jednym słowem perfekcyjny scenariusz, a dodajmy do tego też perfekcyjne zdjęcia i muzykę, która buduje nastrój.





4. Candy Rain
reż.: Hung-i Chen


Cztery historie miłosne oparte na prawdziwych zdarzeniach podane w bardzo artystyczny sposób, niezłą grą aktorską oraz świetnie dopasowaną muzyką sprawia że bardzo mnie chwycił za serce, wyzwolił we mnie emocje. Dla niektórych ludzi ten film może być zbyt artystyczny, dla niektórych nudny, z powodu tego że są to normalne, realne historię, a dla niektórzy odrzucą, bo tu nie ma niepotrzebnych scen seksu tak jak w "Blue is the Warmest Color".



3. Love Exposure
reż.: Sion Sono


Sion Sono i jego łamanie schematów, tym razem w filmie, który jak się zacznie oglądać to po napisach końcowych się powie, o tak szybko miną, mimo że film trwa niecałe cztery godziny. Tematem przewodnim filmu jest wyzwolenie siebie spod destrukcyjnych wpływów społecznych, religijnych, rodzinnych, stereotypowych pokazując to na zasadzie łamania jakichkolwiek schematów jakie są zastane w filmach.



2. Innocence
reż.: Lucile Hadzihalilovic


Klimat tego filmu mroczny, a jednocześnie baśniowy, pełen światła. Do tego dodajmy scenariusz, który za każdym razem jak oglądam dopatruję się czegoś nowego albo mam inną interpretację danej sceny. Ten film można oglądać bez końca, a za każdym razem będzie to inny film.



1. All About Lily Chou-Chou
reż.: Shunji Iwai


Film, który miał na mniej największy wpływ, zwłaszcza muzycznie, gdyż zmienił mi się bardzo gust muzyczny, stałem się Lilyholicem, czyli uwielbienie głosu, tekstu i muzyki fikcyjnej piosenkarki stworzonej dla filmu Lily Chou-Chou, w rzeczywistości jest to Salyu, poniżej jeden z utworów.

Ale ten film to nie tylko bardzo dobra muzyka, owszem, wiekszość rzeczy kręci się wokół niej, ale to przedewszystkim ukazanie emocji, miłości, nadzieji trzech zagubionych dzieciaków i jednej silnej osoby. Do tego bardzo dobra gra aktroska początkujących młodych aktorów, którzy dzisiaj są zaliczani do czołówki aktorskiej. Jak zwykle scenariusz Iwaia napisany perfekcyjnie, pokazuje wiele problemów i jest filmem wieloznacznym, gdzie każdy szczegół pokazuje jakieś ukryte treści. Do tego jeszcze perfekcyjne zdjęcia, prawie cały film był kręcony z ręki.

Mikowe TOP10 Movie cześć pierwsza

Oto lista dziesięciu najlepszych filmów fabularnych dla mnie. Nie ma tu podziału na gatunki, są tylko te filmy, które zrobiły na mnie największe wrażenie i nadal to robią.

10. Ab-normal Beauty
reż.: Bracia Pang


Dla tych, którzy znają ten film pewnie się zdziwią, tym bardziej że druga cześć filmu psuje bardzo pierwszą cześć, gdyż z bardzo dobrego kina psychologicznego robi się slasher. Ale ten film, a zwłaszcza niektóre sceny mogę oglądać bez końca i nadal na mnie robią wrażenie. A dwa jest mi trochę osobisty że mnie powstrzymuje przed tym co chciałbym robić, gdyż mnie to fascynuje. Na liście najlepszych filmów grozy ten film nie będzie w pierwszej piątce.


9. Buddha.Mountain
reż.: Yu Li


Film drogi, a przedewszystkim drogi o sens życia, okraszony czasami łzami, czasami śmiechem.



8. Amelia
reż:. Jean-Pierre Jeunet





7. 2046
reż.: Kar Wai Wong


Wong na szczycie swoich umiejętności razem z doborową obsadą aktorską i do tego zdjęcia Doyla, mojego ulubionego kamerzysty, który mimo że nie jest azjatą, pokazuje obraz azjatycki.



6. Suicide Club
reż.: Sion Sono


Film, który od dziesięciu lat robi na mnie wrażenie i nie może odejść w zapomnienie. Jest to film jednego z najlepszych reżyserów dla mnie, który wyciąga cały potencjał z aktorów, nie bazuje na schematach, potrafi połączyć różne style i ma Eigę w czterech literach. Film mówi o alienacji ludzi, braku połączenia, więzi międzyludzkiej. No i ta pętla czasowa, która mnie zawsze zastanawiała.